Przejdź do górnego menu Przejdź do lewego menu Przejdź do treści Przejdź do danych teleadresowych Przejdź do podstrony deklaracja dostępności

Koszenie trawników warto ograniczyć. Dla bioróżnorodności i ochłody.

Miejska łąka chłodzi w upalne dni. Teren zielony w postaci nieskoszonego trawnika może ochłodzić temperaturę nawet o 8 stopni Celsjusza w porównaniu z trawą skoszoną do ziemi. 

Przy temperaturze powietrza 28,5°C miejsce, w którym rośnie wysoka trawa, jest na słońcu nagrzane o kilka stopni mniej, niż takie ze skoszonym trawnikiem. Podczas upałów każda sposobność na obniżenie temperatury otoczenia jest na wagę złota.

Miejska łąka zapewnia różnorodność biologiczną. Często zapominamy o tym, że nasze podwórka są domostwami dla wielu gatunków zwierząt, począwszy od owadów po małe ssaki jak jeże. Szczególne znaczenie mają z punktu widzenia ludzkości zapylacze takie jak pszczoły. Już obecnie połowa z 460 gatunków pszczół występujących w Polsce jest zagrożona wyginięciem.



W przypadku walorów estetycznych, zarówno dzika łąka, jak i idealnie przystrzyżona, zielona murawa, znajdą swoich amatorów. Prywatni właściciele decydują sami. Natomiast, w warunkach miejskiej przestrzeni publicznej, koszenie do poziomu ziemi prowadzi najczęściej do dewastacji trawnika.

Trawnik wykoszony do ziemi w trakcie suchych, upalnych dni daje efekt wyschniętego, wypalonego klepiska. Podsumowując, wiele argumentów przemawia za powstrzymywaniem się od częstego wykaszania traw.